Wielu uważa, że prezydentura w Warszawie jest odskocznią do prezydentury w RP. Choć tylko jeden prezydent Warszawy, był prezydentem RP

PiS-PO jedno zło głoszą jedni, o „ferajnie magdalenkowej” piszą inni. No cóż Magdalenka była nadzieją, że wreszcie Polską będą rządzić Polacy. Ale okazało się iż Czesław Kiszczak, Aleksander Kwaśniewski, Lech Wałęsa, Lech Kaczyński (trójce prezydentów RP), Tadeusz Mazowiecki, Bronisław Geremek i inni, którzy w świetle menory w oparach alkoholu uzgodnili platformę łagodnego uwłaszczenia się elit PZPR na majątku wypracowanym przez Polaków po II wojnie światowej w zamian za oddanie władzy oraz zasadę na przyszłość. „My nie ruszamy waszych, wy nie ruszacie naszych”. Kij na kark Polaków, albo PiS albo PO to znacznie późniejsza historia.

 
https://paczaizm.pl/content/wp-content/uploads/w-tym-kraju-na-kogo-bys-nie-zaglosowal-synek-po-jakims-czasie-odczuwasz-wstyd-nosacz-malpa.jpg

Mimo tego, ze tylko jeden z prezydentów Warszawy, nota bene nie najlepiej zapisujący się w historii miasta. Był hamulcowym jego rozwoju m.in. za jego czasów I linia metra posuwała się najwolniej. Jego też urzędnik Mirosław Kochalski rozpoczął niechlubną akcję zwracania kamienic. Decyzją tego urzędnika był zwrot kamienicy przy ul. Nabielaka 9, gdzie mieszkała zamordowana działaczka społeczna na rzecz obrony eksmitowanych, Jolanta Brzeska a sprawców od roku 2011 wykryć się nie udało.

PiS pozostawił Warszawiakom takie wspomnienia, że jest to po dziś dzień dla nich twierdza o którą walczyć nie ma sensu. Czy może być lepszym dowodem na to wystawienie do starcia z Rafałem Trzaskowskim Patryka Jakiego? To człowiek z Opola, który o Warszawie nie miał zielonego pojęcia. Bez jakiegokolwiek rozeznania rysował po mapie kreski, które miały pokazywać planowane linie metra nie mając pojęcia o uwarunkowaniach glebowych tego miasta. Mylił Wisłę z Wełtawą, zaś jako wzór komunikacji w Warszawie pokazywał komunikację w bułgarskiej Sofii. 

W Polsce krąży powiedzenie iż w Warszawie starych mieszkańców niewielu, większość to przyjezdni, co zamiast w weekend zwiedzać Warszawę po słoiki zaopatrzenia do domu jadą.  Nie da się zaprzeczyć, że to problem nie tylko Warszawy ale większości dużych miast. Wielu młodych za pracą do miasta się przenosi. Lecz urodzeni w Warszawie działania Patryka Jakiego kwitowali jednym stwierdzeniem. „Skąd takiego wytrzaśnięto”. Potwierdza to wynik wyborczy, gdy w wyborach nie trzeba było drugiej tury. W dość spektakularny sposób posłano Patryka Jakiego… 

Pozycję PiS w Warszawie dobitnie pokazują wyniki wyborcze, Warszawiaka, zwanego „kryształem żoliborskim”. W swoim okręgu wyborczym, w miejscu zamieszkania przegrał z kretesem z Małgorzatą Kidawą Błońską, której notowania wtedy szorowały po dnie. W ostatnich wyborach parlamentarnych „kryształ żoliborski” nie miał już odwagi kandydowania z Warszawy, uciekł w region, gdzie PiS ma duże poparcie.

Obecny prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski deklaruje chęć, by ponownie stanąć w szranki wyborcze o stanowisko Prezydenta Warszawy. Kogo znów Warszawiakom na to stanowisko proponuje PiS. Tobiasza Bocheńskiego. Kim jest ten człowiek zapyta Warszawiak. To człowiek wykształcony odpowie Kaczyński, tylko, że wykształconym był też „wstyd Uniwersytetu Jagiellońskiego” dzisiejszy lokator Pałacu Namiestnikowskiego. Był wojewodą łódzkim, kilka miesięcy mazowieckim, lecz co ten człowiek wie o Warszawie? Tyle samo co Patryk Jaki? Kolejny kandydat przywieziony w teczce „mój mąż z zawodu jest dyrektorem”? Wydaje się, że to dobry kandydat na prezydenta Łodzi, ale czy Warszawy. 


Prezydent Warszawy – Prezydent RP

Choć potencjalni kandydaci Rafał Trzaskowski i Tobiasz Bocheński na razie nie deklarują chęci stanięcia w szranki w boju o Pałac Namiestnikowski to media wyraźnie wskazują ich jako potencjalnych leaderów wyborów prezydenckich. 

Rafał Trzaskowski o mało co nie został prezydentem RP już w poprzednich wyborach. Za jego nieznaczną wręcz porażkę 51.03% Andrzej Duda do 48,97% Rafał Trzaskowski należy położyć na karb tego, że wybory te w PO odpuszczono. Długie poparcie dla Małgorzaty Kidawy Błońskiej i bardzo krótki czas jaki przeznaczono na kampanię Rafała Trzaskowskiego zaważyły na takim a nie innym wyniku.

Nie raz zadawałem sobie pytanie, „Czy kandydatura Małgorzaty Kidawy Błońskiej była zła”? Wynik wyborczy w Warszawie, gdy Małgorzata Kidawa Błońska pokonuje Jarosława Kaczyńskiego, nacisk Jarosława Kaczyńskiego na wybory kopertowe, który był bezwzględnie podyktowany jego przekonaniem iż gdyby dać dłuższy czas PO to PiS utraci stanowisko prezydenta RP. To chyba wiele wyjaśnia. Ale moim zdaniem Polacy są jeszcze zbyt patriarchalnym społeczeństwem by przyjąć kobietę na stanowisku prezydenta RP. Jeszcze nie jest czas, by kobieta mogła zająć to stanowisko. Jej mąż w pozycji „Pierwszej Damy” dla wielu kojarzyłby się bardziej z środowiskami LGBT+ niż z dwoma Królami Polski, którzy byli kobietami. Zwróćmy jednak uwagę na trudną sytuację PiS. W sondażu SW Research dla portalu rp.pl, w którym zadano pytanie, kogo PiS powinno wystawić jako kandydata na prezydenta RP 10% głosów oddanych na polityków uznawanych za elity PiS uzyskał Morawiecki, ale 17,7 respondentów wskazało innego kandydata.

A Andrzej Duda dziś kreujący się na prezydenta interesów PiS z pewnością nie ułatwi przyszłości ani swojej ani kandydatowi PiS w boju o kwaterę w Pałacu Namiestnikowskim.