Jakim dyplomatą był Jarosław Kaczyński, człowiek który przez ostanie lata decydował o Polsce, jej sprawach wewnętrznych i zewnętrznych.

Jak wyglądała Polska ostatnich 8 lat? Mieliśmy pełną władzę ZP, a nad ZP pełną władzę  i decyzyjność miał człowiek, który nie zna języków, nie potrafi poruszać się po salonach międzynarodowej polityki, nie brał udziału w jakichkolwiek spotkaniach międzynarodowych, lecz poprzez miernych ale wiernych, nie potrafiących podjąć samodzielnej decyzji decydował o wszystkim. Idealnym przykładem takiej „dyplomacji” była postawa Beaty Szydło „27:1”. Ta „dyplomatka” reprezentująca nasz kraj w roli premiera dostała wytyczne z Żoliborza, że Donald Tusk nie może zostać Przewodniczącym Rady Europejskiej. Jednak będąc na miejscu, widząc iż Donald Tusk ma poparcie wszystkich krajów Unii Europejskiej nie potrafiła zrozumieć, że będąc jedyną przeciw kandydaturze Polaka ośmieszyła siebie i Polskę w oczach całej Europy. Czy nasi wrogowie mogli wymarzyć sobie lepszy obraz Polski, niż Polskę w którym Polak z Polakiem się gryzą na arenie międzynarodowej? Czy dziwne, że taka osoba mówiąc kolokwialnie przez całą kadencję „grzała parlamentarną ławę” będąc tłem dla polityki Europy, że przegrała konkurs na stanowisko na które była jedynym kandydatem? Dziś obok dwóch przestępców znów reprezentuje Polskę w PE. Jakie ma szanse na jakieś większe osiągnięcia?

Trudno nie zauważyć, że Jarosław Kaczyński nie ma zielonego pojęcia o dyplomacji a mimo to przez miernych ale wiernych chce decydować o polityce Unii. Efekt? Czy ktoś w Europie wie, kim to jest Jarosław Kaczyński, zaściankowy polityk, przywódca ugrupowania pogrążonego w wielu aferach swoich polityków ukrywanych przez podległe mu służby?

Polska w Europie jest znaczącym krajem, pod względem gospodarki i potencjału demograficznego, ale nie jesteśmy krajem, który może samodzielnie decydować o polityce Europy. Musimy budować koalicje krajów z którymi mamy wspólne interesy. Obecny premier Donald Tusk spotyka się z przywódcami krajów mających decydujące znaczenie w polityce Europy, rzecz, która dla Jarosława Kaczyńskiego nie była osiągalna, nawet w jego najskrytszych marzeniach. Stąd jego zwolennicy wyją, hektolitry jadu dzielącego Polaków przez swoje media wylewają. Ale czy można sobie wyobrazić, że jak kiedyś Andrzej Duda, przywódcy krajów Europy będą udawali się na nocne „korepetycje” do willi na Żoliborzu? Jarosław Kaczyński potrafi rozmawiać tylko z ludźmi uległymi, z pozycji siły. Nie potrafi rozmawiać z ludźmi równymi i mocniejszymi od siebie.  To człowiek, co rządził z tylnego siedzenia a w sytuacjach gdzie trzeba było podejmować odważne decyzje tchórzliwie wycofywał się na pozycję „zwykłego posła” od którego nic nie zależy.

Co w polityce międzynarodowej osiągnie dzisiejszy rząd? Czas pokaże. Faktem jest, że będzie w międzynarodowej polityce istniał. Ale czy można osiągnąć mniej niż osiągnął rząd, którym kierował człowiek nie mający zielonego pojęcia o dyplomacji? Który uważał siebie za pępek świata, pełniąc funkcję „zwykłego posła”? Cóż na arenie międzynarodowej osiągnął rząd „dyplomatołków” Kaczyńskiego, nic albo prawie nic. Stąd czy dziwne, że w propagandzie dla tych, co wszystko kupią „PiSowską miłość” wylewają. Cóż dziwnego, że na widok wizyty Kanclerza Niemiec Olafa Sholza zawyli? Bo przecież Polska ma być zaściankiem Europy wyspą pośród krajów Unii Europejskiej. O takiej wizycie w Polsce „zwykły poseł” nie mógł nawet pomarzyć. Niemcy są naszym najbliższym sąsiadem, jednym z najważnejszych partnerów gospodarczych i mimo fobii tych co z Polski uczynili dyplomatyczny zaścianek musimy z nimi utrzymywać kontakty dyplomatyczne, im szersze tym lepiej.