„Więzienie to nie sanatorium, a osadzeni to nie kuracjusze” rzekł Zbigniew Ziobro

Zbigniew Ziobro był zawsze zwolennikiem restrykcyjności kar. Restrykcyjność kar jest zwykle efektem porażki systemu prokuratury i policji. Wysokość kary nie jest czynnikiem odstraszającym przestępców. Odstrasza jej nieuchronność. Dziś widzimy jak podnoszenie wysokości kar uderza w środowisko PiS w ramach afery z okradaniem ludzi poszkodowanych czyli afery Funduszu Sprawiedliwości. Dziś „ziobrzyści” z pewnością by chcieli, by reforma „nowoczesne więziennictwo” nigdy nie została uchwalona*.

Kilka lat temu Miller powiedział jakże znamienne słowa, „nie ważne jak mężczyzna zaczyna, ważne jak kończy”. Jak kończy dwóch przywódców partii wodzowskich Jarosław Kaczyński i Zbigniew Ziobro?

Trudno nie zauważyć, że obaj działali zgodnie z pewnym schematem. Najwyraźniej to widać w zachowywaniu Jarosława Kaczyńskiego. On będąc faktycznym przywódcą Polski, przez ostatnie 8 lat, w momencie gdy uznawał, że trzeba podjąć ryzykowne prawnie decyzje zostawał „zwykłym posłem”. Identyczny sposób uprawiania polityki wskazuje wypowiedź Ziobro. Przecież decyzje nie podejmował on, na wszystkich dokumentach widnieją podpisy jego podwładnych?
Skupmy się na pozbawionym dziś immunitetu Michale Wosiu, gdy podpisywał dokumenty za które dziś będzie odpowiadał był młodym człowiekiem (ur.1991) któremu wydawało się, że robi szaloną karierę polityczną, ufnym w to że otaczają go partyjni koledzy przy których nic mu nie grozi. Nie czuł, ten młody, niedoświadczony politycznie człowiek, że był tylko kozłem ofiarnym, który poniesie odpowiedzialność za decyzje Zbigniewa Ziobro. Bo Zbigniew Ziobro stanie przed kamerami by cynicznie stwierdzić ja przecież niczego nie podpisywałem. Mężczyzna „bierze na klatę” skutki swojej decyzji. Ale to czyni mężczyzna, człowiek honoru a nie chłopiec w krótkich spodenkach, co przed odpowiedzialnością ucieka.

Czym przez te 8 lat była formacja Zbigniewa Ziobro? W swojej „wyimaginowanej walce” by całkowicie uzależnić sądownictwo od siebie Ziobro otoczył się ludźmi o najniższych wartościach moralnych. Ludzi którzy dla uzyskania efektu nie cofną się przed niczym. miernych ale wiernych. Klasycznym przykładem jest „kasta trolli” z gabinetu Ziobro. Dziś trwa proces pozbawienia ich immunitetu. Prokuratora, do którego przesyłano sprawy niewygodne dla rządzących, a ten przechowywał akta w garażu*.

Zastępcom Ziobro odebrano, lub trwa proces odebrania im immunitetu. Ziobro zwolnieniem lekarskim się zasłania. a pierwsze szczury uciekają z tonącego okrętu. Janusz Kowalski powiedział kolegom o swym moralnym wsparciu, o wiecznej przyjaźni a po czym pożeglował do PiS, by z nimi nie tonąć.

Dziś zwolennicy „mafii żoliborskiej” (bo przecież grupa przestępców mająca kontrolę nad służbami powołanymi do wykrywania przestępstw to mafia.) opowiadają dziwne historie o torturach. Torturą nazywali fakt, że przestępcy, który odmawiał jedzenia, ratowano życie dożywiając go dożylnie? A czy ten przestępca nie zadawał znacznie większej tortury marnując życie osobiste i zawodowe wielu uczciwych ludzi, w tym oddanych służbie oficerów, bo nie chcieli tuszować przestępstw masowo popełnianych przez prawicowych polityków?. Media pro-PiS publikują fałszywkę listu księdza co ofiary przestępstw okradał. List ten napisała rodzina ale by udramatycznić propagandowo przesłanie napisali to w pierwszej osobie. Czy mamy płakać nad losem tych, co nie płakali nad losem okradanych ofiar przestępstw? Wylewający krokodyle łzy propagandziści PiS pamiętajcie słowa Ziobro.  „Więzienie to nie sanatorium, a osadzeni to nie kuracjusze”. „Więziennictwo wymaga takiej służby, która zagwarantuje, że świat przestępczy nie będzie rozwijał tam swojej działalności”. Miejmy nadzieję, że również w polityce. Miał Ziobro rację, społeczeństwu się należy, by tacy ludzie, co z jego polecenia dokonywali przestępstw, już nigdy więcej Polsce i Polakom szkód nie czynili.

* https://sw.gov.pl/aktualnosc/centralny-zarzad-sluzby-wieziennej-sejm-uchwalil-program-reform-nowoczesne-wieziennictwo

** https://www.rp.pl/kraj/art39741571-prokurator-mial-trzymac-akta-w-garazu-i-blokowac-sprawy-zwiazane-z-pis